Tradycyjnie jak co roku nadszedł
czas by spotkać się przy zastawionym stole i poopowiadać sobie co
ciekawego wydarzyło się w tym sezonie, gdzie byliśmy, co widzieliśmy a także
zacząć snuć plany na przyszły rok. Ze względu na to, że nasza motocyklowa rodzinka stale się powiększa, zmuszeni byliśmy
zrezygnować z imprezy na Złotnickiej baszcie (gdzie spotykaliśmy się od paru
lat) i znaleźć miejsce gdzie nie czulibyśmy się jak przysłowiowe „śledzie w
puszce”. Wybór padł na malowniczo położony nad jeziorem i zaporą ośrodek
wypoczynkowy w Baworowej, niedaleko zamku Czocha. Mimo tego że pogoda nie była
najlepsza to jednak na spotkanie przyjechały dwa motocykle: Piotrek z Izą na
VZR1800 i „Tropik” na FJR – zebranym przed budynkiem uczestnikom lekko oczy się
rozszerzyły. Nie ma co, przy zerze stopni, mokrej drodze i leżącym mnóstwem
liści jazda nie była łatwa. Po przybyciu prawie wszystkich, którzy
zapowiedzieli uczestnictwo w imprezie i zakwaterowaniu w domkach osób które
miały nocować rozpalono grill i spotkanie powoli zaczęło się rozkręcać. Po
niedługim oczekiwaniu na salę „wjechał” pieczony świniak, więc zaraz w ruch
poszły talerze i sztućce. Po zaspokojeniu pierwszego głodu właściciel ośrodka
zaproponował wizytę w garażu – po otwarciu drzwi zobaczyliśmy paręnaście
weteranów z pięknym WL’
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
Pozdrawiam i do zobaczenia na następnych
spotkaniach...
krasnal |