"Hauzmanka" (Czechy)
zakończenie sezonu




    Kolejny sezon i tysiące kilometrów za nami. Wielkimi krokami zbliżające się Święta Bożego Narodzenia a nasza Ekipa jeszcze nie zakończyła Oficjalnie Sezonu 2008. Któregoś dnia całkiem przypadkowo moi rodzice (Kazik z Halinką, których oczywiście pozdrawiam) zaprosili mnie i Anetę na Golonkę do jakiegoś Country Clubu w Czechach. Po krótkiej chwili pojechaliśmy i zastałem tam bardzo przytulny lokal z naprawdę Mega Smaczną Golonką i dobrym, zimnym oraz tanim browarem. Bez dłuższego zastanowienia podszedłem do obsługującej tam kelnerki  Jany z zapytaniem o koszta związane z wynajęciem lokalu na imprezkę i co mnie zaskoczyło, to po raz pierwszy lokal oraz spanie na jego poddaszu było całkowicie FREE (darmowe). Więc zaklepałem termin w którym wypadał mi wolny weekend i puściłem informacje w Internet oraz "pocztę pantoflową". Ekipa odezwała się żywiołowo. Chętnie chcieli wypróbować czeskie specjalności tegoż lokalu. Data imprezy po kilku przebojach padła na 21-ego listopada i tego dnia w dosyć licznej grupie spotkaliśmy się u "Kozy" w Hauzmance, trochę wypiliśmy, trochę pojedliśmy a najwięcej pogadaliśmy. Pogoda oczywiście nie zawiodła tzn. 30cm śniegu i -1,5 stopni. Yeah!!!
    Korzystając z okazji chciałbym podziękować wszystkim, którzy się zjawili na imprezce zakończeniowej a w szczególności Ani i Jaśkowi Sieczkowskiemu za dotrzymanie mi towarzystwa na poddaszu Hauzmanki oraz przy porannej Zupce REGENERACYJNEJ. Bóg Zapłać.


Wojtek Majewski